Jeżeli jesteś choć trochę szurnięty/a, polecam względnie nowy na polskim rynku kanał telewizyjny – "PL". Myślałem, że chorzy są nowi parasajdzi, a tu zonk ;-p Obejrzałem dwa dzieła wyemitowane na tym programie: "Porwanie Fafika" (zrealizowane przez Teatr Elektryczny, 2002) oraz "Do czego służy jamniczek" (zdjęcia Jan Tkaczyk, 1971). O ile z tym pierwszym nie ma większego problemu
jeżeli chodzi o interpretację treści (głównym bohaterem jest wirtualny pies; nam, śmiertelnikom, którzy jesteśmy komercyjni, pijemy dobre piwo i słuchamy komercyjnej muzy objawia się ów pies pod postacią… słuchawki telefonicznej, która nawet nie raczy zaszczekać lol), to drugi film jest maksymalnie zjebany i niekomercyjny – nie wiem o co w nim chodzi. Nadmienię tylko, że lektorem w "Do czego służy jamniczek" jest sypiąca się ze starości babcia, prawdopodobnie jeszcze pamiętająca czasy powstania listopadowego ;-p. A oto kilka smaczków: (więcej…)