+Graveyard+/=Baranki Boże=

10/05/2005

Kat – Ale to już było… i śmierdzi padliną…

Filed under: Różne — Rlyeh @ 20:10

Lolomfgrofl! Nie wiem skąd, bo ja zazwyczaj o takich rzeczach nie wiem, ale mam dwa kawałki z nowej płyty Kata. Jest to oficjalny preview. Teoretycznie kawałki powinny być do ściągnięcia tutaj, ale jak prawdopodobnie widać serwis miast uruchomić się dzisiaj o 10, nadal jest nieczynny.
Tak czy inaczej. Nowa płyta Kata – będzie gówniana. Religious Clash to kawałek tak wsteczny, ze ja pierdolę. Wokal jest gówniany, a pewnie każdy jest zainteresowany, co takiego fajnego pokaże ten Henry Beck. Ja stwierdzam, że gówno pokaże. W Piku się nie popisał, tu tez nie na rady.Wokal jest tak różny od wokalu Romana K., że nawet nie wiadomo, czy ich do siebie porównywać. Ogólnie – jakbym nie wiedział, że Religious Clash to Kat, nigdy bym się nie domyślił, bo kawałek ten klasyfikuje się raczej w nurcie amerykańskiego hard-core'u. Kawałek wogóle wali Behemothem od początku, potem wrazenie się trochę zaciera, gdyz nowy Kat zaczyna przypominać… Sweet Noise z płyty "Ghetto" – tzn brzmieniem.
Natomiast I've been waiting – Kat przyzwyczaił do wysokiej jakości swoich ballad, a tu PIZD – kolejne gówno. Wokal jest chujowy, kawałek sprawia wrażenie robionego na siłę. Co to kurwa jest, refleksyjny power metal?

zapomniałem dodać, że okładka płyty też nie jest za bardzo true ;p
a, i jak się juz wyśpię, czyli moze w tym tygodniu, albo i następnym, ruszy coś w stylu kącika gore'owca ;d

Note: http://www.kat.com.pl

 

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Powered by WordPress