:-)

Autorem jest Abyss, może nic się nie stanie, jak to tutaj wkleję, szkoda, żeby przepadło ;p

Pusto w kabźie. Melanż słaby.
Cieńkie dupy kręcą się.
W zamyśleniu, uliczkami,
żule brudne snują się.
Wielobarwne w oknach błyski,
ktoś laserem świeci mi.
Kark przetrące, będą czystki
bo nie bawi już to mnie.
I podchodze do witryny,
nocka ciemna, cegła, rzut.
Nowe radio, jadą gliny,
jak nie złapią będzie cud.
Pęcherz w stresie mocz popuszcza,
jakże pojebany świat.
Mroźik trzesczy, nerw mi puszcza
pały jadą w śiną dal.
Nagle słychać kolęd dźwięki,
Żyd migruje w ciepły kraj.
Tony pieśni mnie nie wskrzeszą,
Świat to piekło. Dziwka – Raj.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.